Ecop Wieści

Nie czekaj i zaprenumeruj
captcha
Dzięki naszej subskrypcji będziesz na bieżąco ze wszystkimi informacjami związanymi z Organizacjami Pozarządowymi.

facebook

Partnerzy

  • Nasi partnerzy
  • Nasi partnerzy
  • Nasi partnerzy
  • Nasi partnerzy
  • Nasi partnerzy
  • Nasi partnerzy
  • Nasi partnerzy
  • Nasi partnerzy
  • Nasi partnerzy
  • Nasi partnerzy
  • Nasi partnerzy
  • Nasi partnerzy
  • Nasi partnerzy
  • Nasi partnerzy
  • Nasi partnerzy
  • Nasi partnerzy
Światło dające radość Drukuj Email

altDawno, dawno temu za siedmioma górami, przed górką, na mapie królestwa  Gminy Prostki, była bardzo ciemna plama.. Nikt nie miał pojęcia co znajdowało się w tym tajemniczym ciemnym miejscu. Miejscem tym okazało się biedne, lecz bardzo życzliwe  księstwo Krupin. Ludziom  żyło się tam dobrze, mieli  dużo pracy, dzieci i zajęć domowych.  Lecz  mieli jeden wielki problem - było bardzo ciemno...

Nikt nikogo nie znał  i nikt z nikim się nie spotykał, również inni przybysze omijali szeroko to miejsce.  Mieszkał tam ubogi  Książę, lecz serce miał wielkie i  bogate w przyjaźń. Książę na wiele sposobów próbował  poznać ze sobą mieszkańców, lecz było tak ciemno, że potem nie wiedzieli jak mają trafić do swoich chałup.

Pewnego razu, gdy Książę wybrał się na przechadzkę  dojrzał plac zarośnięty trawą i wielkimi krzakami. Patrząc na owe miejsce postrzegł, że gdyby postawić tam wielkie pochodnie to światło rozjaśniłoby całą okolicę. Zrazu bardzo się ucieszył, ale gdy pomyślał, że do postawienia pochodni potrzeba mu będzie koniecznie pomocy i dukatów, zasmucił się bardzo i począł rozmyślać.  Długo tak stojąc i myśląc przegrzebał swą grzywę i postanowił,  iż weźmie udział  w wielkim turnieju  rycerskim Działaj Lokalnie  z przezacnymi nagrodami, organizowanym  pod herbem Księstwa  Stopa. Jak pomyślał tak zrobił.

Turniej  trwał długo, Książę zmógł wiele koni i zmienił wiele zbroi, lecz było warto.  Przy pomocy boskiej opieki wygrał turniej i otrzymawszy dukaty powrócił do swego księstwa.. Wielki Książę w dobrym humorze zwołał swych mieszkańców i oznajmił, że zdobył dukaty na pochodnie, lecz bez ich pomocy owy plan powieść się nie może. Zwołali się wszyscy do wielkiej gromady, aby się naradzić. Po chwili, kiedy  zasiedli za wielkim stołem  zawołali – przystajemy! Pomoc swą wspólnie niesiemy!

Dziś pogoda piękna, czas wyjść z kosą w pole, ująć w ręce drabki i wstawić pochodnie. Zdziwił się Książę nie mało widząc plac w takim stanie, czysty wysprzątany, z wstawionymi pochodniami. Było to polne zdrojowisko z wielkimi krzakami, lecz po wspólnej pracy  zachwycający  łan  pięknej trawy. Pochodnie połyskują w nocy  nad chatami jak  światło dające radość, żeby ludzie już nigdy nie byli sami. Tego też  momentu  Książę czekał długo, by wszyscy wyszli wspólnie i bawili się  długo!